Co ciekawe, działając wiele lat jako newsman na forum NightrainStation, miałem przyjemność przeprowadzać wywiad z innym cover bandem Gunsów z Węgier, czyli Reckless Roses https://gunsnroses.com.pl/forum/news-20/reckless-roses-'koncert-bedzie-niespodzianka-8211-dla-nas-takze'/ Ciekawe co u nich?
wtorek, 7 kwietnia 2026
Hollywood Rose, Warszawa @ Klub Bilardowy Falcon, 22.03.2026.
sobota, 28 marca 2026
Zalewski, Warszawa @ Torwar, 15.03.2026.
CZŁOWIEK ORKIESTRA
Zgłębiania tajemnic fenomenu "Męskiego Grania" ciąg dalszy. Po ubiegłorocznej wyprawie na Kwiat Jabłoni, kolejnym artystą związanym z piwnym festiwalem, którego występ chciałem zobaczyć był Krzysztof Zalewski. Ja już jestem stary i wokalistę kojarzę głównie z programu "Idol", gdzie popularny Zalef był artystą metalowym, biegającym w skórzanej kurtce i śpiewającym Iron Maiden czy Pearl Jam. Rockowy sznyt i charakter na pewno chłopakowi pozostał, ale trzeba docenić jego rozwój muzyczny - od prymitywnego darcia japy, przez edukację muzyczną w Hey'u u boku Kasi Nosowskiej i płytę z coverami Czesława Niemena aż po sukces komercyjny i hymny wspomnianego już Męskiego Grania.
Koncert na Torwarze był końcem trasy promującej album Zalewskiego "Z Głowy". Aż z ciekawości zerknąłem w swoje notatki z 2024 roku i wtedy o tym albumie pisałem, że ma "ładne piosenki, ale brakuje hitu z powerem, który pociągnie całą płytę". Nie pierwszy raz okazało się, że można się pięknie mylić po czasie, bo kilka utworów z tej płyty wyląduje w mojej playliście na dłużej.
niedziela, 22 lutego 2026
Kuba Sienkiewicz, Łomianki @ Lemon Tree, 20.02.2026.
NIE WSZYSTKO CH.
sobota, 7 lutego 2026
Top 10 płyt 2025
TOP 10 PŁYT 2025
Aaaach, pod względem muzyki to był dla mnie rok szalony i zdecydowanie rekordowy pod względem liczby zaliczonych koncertów. Dość powiedzieć, że na blogu pojawiło się aż 40 relacji - aktualnych, zaległych i archiwalnych. As Koncertowy odetchnął po 2024 roku, w którym zajmowały go inne sprawy i nadrobił ten czas z nawiązką. Po chwilowym zachwycie polskim rapem i innymi gatunkami muzycznymi, tym razem wróciłem do rock n'rollowych korzeni, co będzie uwidaczniał poniższy ranking. Jeśli chodzi o koncerty to kontynuowałem podróż po występach artystów dotychczas nie widzianych na żywo i zdecydowanie się nie zawiodłem. Takie otwarcie muzycznego umysłu na nowe doznania dobrze mi zrobiło. Do minimum natomiast ograniczyłem koncerty starych polskich rock n' rollowych bandów (wyjątkiem T.Love ze swoją dramą i Elektryczne Gitary niewidziane przeze mnie od lat 90.), bo nie widzę tu już żaru, ani chęci - zarówno do grania jak i nagrywania.
A patrząc już stricte pod kątem płyt - 2025 rok był czasem dalszej zmiany dystrybucji muzyki, co przekłada się bezpośrednio na jakość wydawnictw. Królują bardzo krótkie albumy - dziś już rzadko kto nagrywa powyżej 40 minut. Standardem w branży jest też wypuszczanie 4-5 singli przed premierą albumu, co oznacza, że słuchacz praktycznie w połowie wie co będzie zawierał krążek. Niektórzy wydają tylko single, bo uznają, że cały album nie ma już racji bytu w obliczu wszechobecnego streamingu. Ja staram się jednak "konsumować" album w całości, ale takich starych wilków nie zostało już wielu.




