sobota, 7 lutego 2026

Top 10 płyt 2025

   

TOP 10 PŁYT 2025

Aaaach, pod względem muzyki to był dla mnie rok szalony i zdecydowanie rekordowy pod względem liczby zaliczonych koncertów. Dość powiedzieć, że na blogu pojawiło się aż 40 relacji - aktualnych, zaległych i archiwalnych. As Koncertowy odetchnął po 2024 roku, w którym zajmowały go inne sprawy i nadrobił ten czas z nawiązką. Po chwilowym zachwycie polskim rapem i innymi gatunkami muzycznymi, tym razem wróciłem do rock n'rollowych korzeni, co będzie uwidaczniał poniższy ranking. Jeśli chodzi o koncerty to kontynuowałem podróż po występach artystów dotychczas nie widzianych na żywo i zdecydowanie się nie zawiodłem. Takie otwarcie muzycznego umysłu na nowe doznania dobrze mi zrobiło. Do minimum natomiast ograniczyłem koncerty starych polskich rock n' rollowych bandów (wyjątkiem T.Love ze swoją dramą i Elektryczne Gitary niewidziane przeze mnie od lat 90.), bo nie widzę tu już żaru, ani chęci - zarówno do grania jak i nagrywania. 

A patrząc już stricte pod kątem płyt - 2025 rok był czasem dalszej zmiany dystrybucji muzyki, co przekłada się bezpośrednio na jakość wydawnictw. Królują bardzo krótkie albumy - dziś już rzadko kto nagrywa powyżej 40 minut. Standardem w branży jest też wypuszczanie 4-5 singli przed premierą albumu, co oznacza, że słuchacz praktycznie w połowie wie co będzie zawierał krążek. Niektórzy wydają tylko single, bo uznają, że cały album nie ma już racji bytu w obliczu wszechobecnego streamingu. Ja staram się jednak "konsumować" album w całości, ale takich starych wilków nie zostało już wielu. 

niedziela, 4 stycznia 2026

Patrycja Markowska | Rusty Pine, Warszawa @ Stodoła, 14.12.2025.

   

OBŁĘD
 
Cieszyłem się jak dziecko na ten koncert. Po pierwsze nigdy Patrycji Markowskiej nie widziałem na żywo. Po drugi owa Patrycja wydała w tym roku świetną płytę "Obłęd". Po trzecie jako support wystąpił zespół Rusty Pine, czyli projekt, który wyszedł spod gitary Krzysztofa Zagajewskiego (który gra jednocześnie u Markowskiej) - rzadko pojawiam się na supporcie, ale tym razem to była pozycja obowiązkowa. I wreszcie po czwarte, koncert Patrycji to właściwie jedyna szansa na zobaczenie Grzegorza Markowskiego na scenie, odkąd nie występuje z Perfectem.

wtorek, 30 grudnia 2025

T.Love, Warszawa @ Stodoła, 29.11.2025.


 "POPATRZ JAK WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA, COŚ JEST, A PÓŹNIEJ TEGO NIE MA"

Gdybym pisał tą relację zaraz po koncercie, to bym pominął niemałą aferę związaną z T.Love. I wcale nie chodzi o odejście Jana Benedka, bo to akurat zespołowi wyszło na dobre. Tydzień po występie w Stodole, Muniek zwolnił wieloletniego bębniarza zespołu Sydneya Polaka. Do dnia dzisiejszego nie ma szerszego kontekstu tego wydarzenia, ale w światku muzycznym na chwilę zawrzało - zarówno jeśli chodzi o formę zwolnienia (sms-em), jak i kwestie umów pracowniczych pomiędzy przedsiębiorstwem (zespół) i pracownikami (muzycy) - a te podobno nie istnieją i wszystko od lat odbywa się na tzw. gębę. Afera się rozkręca i na pewno będzie miała jakiś ciąg dalszy. 

Szkoda by jednak było gdyby tradycyjny jesienny występ T.Love w warszawskiej Stodole, został przyćmiony przez aferę. Szkoda, bo był to chyba najlepszy koncert Muńka i spółki od czasu reaktywacji w 2020 roku. Szkoda, bo wydawało się że zespół wrócił na rockandrollowe tory, których brakowało mu przez ostatnie lata.

piątek, 12 grudnia 2025

Ewa Farna, Warszawa @ Progresja, 19.10.2025.

  

TROCHU POLSKI, TROCHU CZESKI
 
W zeszłym roku widziałem Farną po raz pierwszy i już wtedy byłem przekonany, że to nie jest ostatni raz. Można powiedzieć, że od razu wsiąkłem do grona Farnoholików. Ewka w tym roku przeszła do stajni złodziejskiego Live Nation, dlatego trzeba było się spieszyć z zakupem biletów, bo organizator władował dużo kasy w promocję trasy. Poza tym dużo sławy czesko-polskiej wokalistce przyniósł występ z Dua Lipą podczas koncertu w Pradze, gdzie artystki wspólnie wykonały piosenkę Ewy "Na Ostri Noze". Tym bardziej doceniam ironię w nazwie trasy Farnej - "Nie Ma Lipy Tour" 😄 W każdym razie koncert w Progresji już na kilka tygodni przed terminem występu widniał jako wyprzedany.

piątek, 28 listopada 2025

Happysad, Warszawa @ Stodoła, 16.10.2025.

 

PAMIĘTASZ W STODOLE U DZIADKA
 
Happysad przypomina mi lata studenckie, "sprężystą łydkę" i rozcieńczone piwo na Juwenaliach. Dobra, panowie nagrali też parę fajnych płyt, w pewnym sensie byli nawet głosem swojego pokolenia, które jednak dosyć szybko się skończyło, a właściwie to poszło własną muzyczną ścieżką. Dlatego wypełniona w 3/4 Stodoła, generalnie mnie nie dziwiła - bilety na balkon Stodoły były dostępne jeszcze w dniu koncertu. Happysad chyba nie wyczuli kiedy ich 5 minut się kończy i zaczęli nagrywać ambitne, przeintelektualizowane piosenki, w czasie gdy "ich" pokolenie podążyło np. w kierunku Męskiego Grania. Ale nic to, zawsze warto wrócić raz na jakiś czas do tej przysłowiowej "piwnicy u dziadka", znanej z Happysadowej piosenki i odnaleźć stare emocje.

wtorek, 11 listopada 2025

Volbeat, Warszawa @Torwar, 13.10.2025.


JUST ANOTHER DAY IN THE OFFICE
 
Po trzech latach przerwy, duńskie Volbeat ponownie zawitało do Warszawy. Tym razem do profesjonalnej hali, w której przynajmniej działało oświetlenie (przyp. red. w hali Expo coś nie zadziałało i zespół w 2022 grał przy pełnym świetle) i z nowym gitarzystą Flemmingiem C. Lundem. To czego można się było spodziewać to melodyjnego, metalowego łojenia przez ponad 1,5 godziny i solidnej dawki hitów. Kto był choć raz na Volbeat, nigdy nie miał prawa wyjść rozczarowanym. 

niedziela, 12 października 2025

Coma, Warszawa @ Torwar, 05.10.2025.

  

"TO BYŁ UDANY WIECZÓR"

Po tak intensywnym początku roku, dwa miesiące bez koncertów jawiło się jak wieczność. Na szczęście koncertowa jesień zapowiada się równie znakomicie. Początek nastąpił na Torwarze, gdzie miałem okazję zobaczyć po raz pierwszy w życiu zespół Coma. Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem, ich kilkunastominutowe kawałki raczej nie sprzyjają temu, żeby obcować z muzyką w należytym skupieniu, a teksty pełne metafor są dalekie od muzyki rozrywkowej. Znam jednak kilka osób zakochanych w łódzkim zespole, którzy szczerze polecali mi ich występ na żywo, dlatego żal było nie skorzystać z okazji, zwłaszcza, że w 2024 roku termin ich koncertu w Warszawie pokrył się z koncertem Kultu, na który już miałem wcześniej bilety.