piątek, 1 marca 2019

Slash - Warszawa @ ATM Studio, 13.02.2019.


NA DYWANIKU U CELEBRYTÓW

Slasha nigdy dość. Gdy tylko dowiedziałem się, że będę miał możliwość uczestnictwa w kolejnym występie gitarzysty w naszym kraju zastanawiałem się krótko. Okazało się, że dzień po koncercie w Łodzi, Slash z zespołem mają wystąpić podczas transmitowanej na żywo w TVN gali rozdania nagród "Bestsellery Empiku". Napisał do mnie właściciel profilu Slash Army Poland i zaproponował mi wejściówkę na imprezę, za co z tego miejsca chciałem mu gorąco i serdecznie podziękować. Tym sposobem mogę o sobie powiedzieć, że jestem jedną z nielicznych osób, które widziały w Polsce Slasha na żywo na każdym występie, a tych było aż 7 wliczając w to koncerty z Guns N' Roses.

Wejściówka obejmowała całość atrakcji przewidzianych na ten wieczór włącznie z bankietem po gali. Sam byłem ciekawy jak wygląda telewizja na żywo i życie celebrytów "od środka". Cała gala odbywała się w Warszawie w ATM Studio należącym do Polsatu (?). Całość poprzedzona tzw. czerwonym dywanem, który ograniczył się do tego, że masa fotoreporterów cykała fotki celebrytom, podobno znanym. Ja poznałem np. Pana Jacka Żakowskiego i na tym moja znajomość znanych twarzy z telewizji się skończyła. Czasami to mi się wydaje, że Ci ludzie których promuje Pudelek (kto nie czyta niech pierwszy rzuci kamieniem :D) czy inny Pomponik są znani z tego, że są znani, a nie z tego, że coś osiągnęli. W każdym razie Slash na czerwonym dywanie się nie pojawił.

Na 20 minut przed nagraniem zaczęło się wpuszczanie gości na salę gdzie odbywało się nagranie. Pierwsze w oczy rzuciło się kilka stanowisk do występów na żywo. Scena w okienku przeznaczona była dla Slasha i Mylesa, gdyż widać było rozstawione wzmacniacze Marshalla i perkusję Brenta Fitza. Po zajęciu miejsca zaczęło się oczekiwanie na rozpoczęcie gali, którą zaczął właśnie Slash od kawałka "Driving Rain". Myles miał jakieś problemy z głosem (potem się okazało, że miał zapalenie oskrzeli), ale wyszło to naprawdę fajnie jak na tego typu imprezę, wszystko świetnie nagłośnione, idealnie zagrane - pełen profesjonalizm. Artyści zeszli ze sceny, ich sprzęt został odsunięty na boki, żeby przygotować miejsce na występy kolejnych wykonawców. To, że technicy nie rozmontowują instrumentów oznaczało, że Slash jeszcze się pojawi. Szkoda, że nie odebrał żadnej nagrody bo wtedy jego udział w Bestsellerach Empiku byłby pełny.


Galę poprowadził Marcin Prokop z TVN-u. I trzeba powiedzieć, że zrobił to znakomicie - w sposób humorystyczny z dużą dozą luzu i ironii, lecz w sposób całkowicie naturalny. Nie wydaje mi się, żeby przygotowywał wcześniej swoje żarty i docinki pod adresem gości. O kolejnych nagrodach nie będę się rozpisywać, zwycięzców poszczególnych kategorii możecie sobie sprawdzić samodzielnie na stronach Empiku. Ważniejsze były dla mnie muzyczne epizody, a tych było całkiem sporo. Na scenach pojawiali się kolejno: 
- Paweł Domagała (autor hitu "Weź Nie Pytaj" - i to jest czad, nic tylko się przytulić do swojej małżonki/dziewczyny/kochanki - prosta muzyka, proste słowa i można zbijać miliony wyświetleń na Youtubie)
- zwyciężczyni młodzieżowej Eurowizji Roskana Węgiel (fajny głos, duża przyszłość przed nią jeśli nie wpadnie w szpony wytwórni każących jej nagrywać mało ambitną muzykę)
- Monika Brodka (zawsze chciałem jej posłuchać w wersji live i rzeczywiście ma spore możliwości; wystąpiła w dosyć oryginalnej, przezroczystej masce)
- duet Igor Herbut (Lemon) - Kamil Bednarek (obok Slasha, chyba najlepszy występ, piosenka "Spragniony" była pełna emocji i ze świetną solówką gitarzysty Bednarka)
- przereklamowany pod każdym względem Dawid Podsiadło (odbębniony występ, zmanierowana gwiazdeczka, chyba sodówa uderzyła do głowy - szkoda, bo Męskim Graniu wypadał świetnie)
- raper L.U.C. (nie mam opinii, nie lubię tego typu muzyki)


Czas leciał jak strzała, ani się człowiek obejrzał a tu minęły dwie godzinki i zza kulis zabrzmiał charakterystyczny pomruk nastrajanego Les Paula. Dla fana muzyki gitarowej to taki sam odgłos jak dla gangów motocyklowych dźwięk wydobywający się z Harleya. Techniczny Slasha zagłuszył troszkę monolog Prokopa, a ten w humorystyczny sposób skomentował to zakłócenie. Zespół wyszedł na scenę na zakończenie gali i zagrał bardzo energetyczny rocker "Mind Your Manners". Z relacji tv wynika, że chłopaki zagrali na napisach końcowych. Na sam koniec Slash się szeroko uśmiechnął i zniknął wraz z zespołem za kulisami. Bardzo mnie cieszy fakt, że gitarzysta Gunsów świetnie się czuje w naszym kraju bo to oznacza kolejne koncerty w niedalekiej przyszłości.

Po gali przyszedł czas na bankiet w sali obok. Aż żałuję, że przyjechałem samochodem gdyż ogrom wyboru darmowych alkoholi przerósł moje najśmielsze oczekiwania - od wymyślnych drinków, przez piwne specjalności od Żywca aż po zwykłą "rudą na myszach" - mi tylko ciekła ślinka :D W kwestii jedzenia trochę ponarzekam bo mięsa musiałem się trochę naszukać. Zapomniałem, że w końcu większość celebrytów jest vege ;) A jeśli myślicie, że na takich bankietach odbywają się dzikie orgie i walki celebrytek w kisielu to ... być może macie rację - ja musiałem się zwinąć do domu, nie mogłem na trzeźwo patrzeć jak wszyscy korzystają z tych procentowych dobroci. Do następnego!

Slash feat. Myles Kennedy and The Conspirators
13 lutego 2019 - Warszawa, Polska @ ATM Studio

Setlista:
01. Driving Rain
02. Mind Your Manners

Skład:
Myles Kennedy - wokal, gitara
Slash - gitara prowadząca
Todd Kerns - gitara basowa, wokal, chórki
Brent Fitz - perkusja
Frank Sidoris- gitara rytmiczna, chórki

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza