czwartek, 16 sierpnia 2018

Slash - W Jamie Węża (recenzja)


Slash - jeden z najwybitniejszych gitarzystów w historii rocka doczekał się kolejnej książki na polskim rynku. Po autobiografii napisanej razem z Anthonym Bozzą (Wydawnictwo Kagra, 2012) tym razem ukazało się wznowienie biografii autorstwa Paula Stenninga. Wznowienie bo ta książka była już kiedyś wydana przez Wydawnictwo Anakonda. Obecnie nakładem Wydawnictwa In Rock, w wersji uzupełnionej, z nową okładką i dodatkowym rozdziałem obejmującym ostatnie lata (napisanym przez dziennikarza "Teraz Rocka" Roberta Filipowskiego).


Nie jest to najlepsza książka jeśli ktoś chce się dowiedzieć z niej czegoś więcej niż suche fakty, które można bez problemu znaleźć w Wikipedii. "W Jamie Węża" to skrótowo przedstawiona historia gitarzysty bez wdawania się w szczegóły, motywacje dokonywanych wyborów czy też życie rodzinne. Paul Stenning skupił się na omówieniu każdej płyty na której nagrywał Slash, z omówieniem kilku piosenek. Zabrakło mi dokładnego opisania gdzie, kiedy i jak artysta tworzył swoją muzykę, co nim w danym momencie kierowało, skąd zaczerpnął pomysł na ten czy inny riff lub solówkę. Całkowicie zostało też pominięte życie rodzinne Slasha, a przecież miał on dwie żony i niezliczoną ilość przygód na wczesnym etapie kariery, które też warto by było przytoczyć. Zresztą jak się nieoficjalnie mówi - jeden z tych przelotnych romansów (z Meeghan Hodges) prawie 20 lat później odegra niebagatelną rolę w reunionie Guns N' Roses z 2016 roku. Choć na usprawiedliwienie autora mogę dodać, że książkę skończył pisać, zanim ta cała historia w ogóle miała miejsce.

Żeby jednak nie było tak pesymistycznie to "W Jamie Węża" ma dwa niezaprzeczalne atuty dla których każdy fan Guns N' Roses przynajmniej raz w życiu powinien po nią sięgnąć. Pierwszy jest taki, że jeszcze nikt nie opisał tak dokładnie działalności muzycznej Slasha po erze GN'R - od Slash's Snakepit, przez Velvet Revolver po solowe krążki i muzyczny mariaż z wokalistą Alter Bridge - Mylesem Kennedym. Autobiografia Slasha kończy się na początkach VR a okres Snakepit czy Slash's Blues Ball traktuje zdawkowo. A tutaj mamy pełne spektrum wydanych płyt wraz z omówieniem zespołu i wszystkich piosenek, a także wykaz licznych występów gościnnych Slasha - w końcu występował on na płytach m.in. Lenny'ego Kravitza czy Michaela Jacksona ale także ... argentyńskiej gwiazdki pop - Pauliny Rubio.

Drugi plus to posłowie napisane przez Roberta Filipowskiego - dziennikarza Teraz Rocka. Nie napisał on co prawda nic odkrywczego, ale poukładał w porządku chronologicznym fakty z ostatnich lat, opisał polskie koncerty Slasha (w tym niechlubne epizody z Dodą) i ostatnie wydawnictwa artysty. To także pierwsza książka na polskim rynku która opisuje powrót Slasha do Guns N' Roses. I choćby z tego powodu warto po nią sięgnąć. Natomiast jeśli ktoś chciałby się szczegółowo zagłębić w początki kariery gitarzysty i proces powstawania "najbardziej niebezpiecznego zespołu świata" to szczerze polecam inne pozycje, które można znaleźć na polskim rynku z autobiografią Slasha na czele.

A teraz czekamy na nową płytę Slash feat. Myles Kennedy & The Conspirators. "Living The Dream" ukaże się 21 września. Niektóre źródła informują, że w lutym 2019 możemy się spodziewać kolejnego koncertu kudłatego gitarzysty w Polsce. Jeśli tak, to As Koncertowy na pewno tam będzie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza