niedziela, 18 października 2026

[Z Archiwum AS-a] Europe, Muniek - Warszawa @ Plac Defilad, 19.06.2010.

 
MIŁE ZASKOCZENIE

W związku z nadchodzącym koncertem Europe na Torwarze, wracam do wydarzeń sprzed ponad 16 lat, gdy na darmowym koncercie pod Pałacem Kultury i Nauki wystąpił zespół Europe. Rzecz nie do pomyślenia dzisiaj. Jako support wystąpił solowy Muniek w towarzystwie Jana Benedka (ciekawie się na to patrzy z perspektywy rozłamu w T.Love w końca 2025 roku). Przenieśmy się zatem do czerwca 2010.

Po koncercie Metalliki na warszawskim lotnisku Bemowo ciężko będzie komuś przebić określenie "najlepszy koncert w życiu". Stąd występ zespołu Europe z okazji Wianków na Placu Defilad w Warszawie nie był jakimś wielkim wydarzeniem. Ponadto koncert występował w rozkładzie jako darmowy co oznaczało tylko tyle, że można się było spodziewać mnóstwa przypadkowych osób, matek z dziećmi i emerytów nastawionych na happening a nie koncert rockowy. 

I na początku rzeczywiście tak było. Kilka minut po 20 na scenie pojawił się Muniek Staszczyk z zespołem, którego główną postacią jest jego były kumpel z T.Love - Jan Benedek (swoją drogą chyba najlepszy gitarzysta tego zespołu w jego historii, ale to już temat na inną rozkminkę). Początek niemrawy, klaskało parę osób, nie śpiewał prawie nikt. Ale w miarę przybywania ludzi atmosfera stawała się coraz lepsza. Zespół też chyba wyczuł co się dzieje i zrezygnował z grania kawałków z solowej płyty (chociaż pojawił się świetny "Stary Boy") na rzecz starych numerów T.Love. Zaczęli od "Pocisku Miłości", potem zagrali m.in. "Dirty Streets Of London", "Stany", "Motorniczy", "Dzikość Serca". Muniek pilnował się po niedawnym incydencie z Pszowa, gdzie pijany nie dokończył koncertu, i tym razem był w swojej najlepszej formie wokalnej. Na koniec znany z radia "Święty" i na bis "Warszawa" chóralnie odśpiewana przez coraz większą publiczność. Muniek to instytucja w polskiej muzyce rockowej i poniżej pewnego poziomu nigdy nie schodzi. Początek koncertowych Wianków był więc bardzo udany.

Następny w kolejce zespół Kosheen spędziłem w Macu na Świętokrzyskiej. Hmm no cóż muzyka elektroniczna to dla mnie nie jest muzyka więc postanowiłem sobie odpuścić i czekać na Europe.

Europe zaczęli około 22:30. Mieli grać godzinę, a skończyli grubo po północy co było pierwszym miłym zaskoczeniem. Drugie było takie, że nie okazali się zespołem jednego przeboju jak niektórzy uważają. Mieszanka naprawdę fajnych rockowych numerów ze spokojnymi balladami. Śmiało poruszający się po scenie wokalista, przyzwoite solówki, troszkę szalony perkusista. Dla mnie Europe brzmi jak połączenie Def Leppard, Modern Talking i Scorpionsów, czyli całkiem przyzwoita mieszanka różnych stylów muzycznych. Kamerzysta przez większość czasu na telebimie zamiast zespołu pokazywał jedną fankę i naprawdę nie ma mu się co dziwić bo było na co poparzeć ;) Kilka fajnych kawałków wpadło mi w ucho m.in. "The Gateway Plan", "Carrie", "Cherokee". Wokalista Joey Tempest często schodził na boki sceny, wymachiwał statywem od mikrofonu co wyzwalało w publiczności pozytywną energię i chemię. Na koniec setu podstawowego długa ponad 10-minutowa wersja utworu "Rock The Night" w której refren wyśpiewali ludzie pod sceną a Tempest zszedł pomiędzy barierki z fanami robiąc sobie z nimi zdjęcia, wchodził też na rusztowania i stamtąd pozdrawiał dalej stojących fanów. 

Warto dodać, że w swoje utwory wpletli kilka zręcznie dodanych coverów - "Since You've Been Gone" Rainbow, "Another One Bites The Dust" Queen i w hołdzie zmarłemu niedawno Ronniemu Jamesowi Dio "Heaven And Hell z repertuaru Black Sabbath. Na bis metalowe "The Beast" i to na co wszyscy czekali czyli "The Final Countdown", ze skaczącymi 20-tysiącami ludzi podczas refrenu. Udane zakończenie miłego wieczoru. Naprawdę pozytywnie się zaskoczyłem występem Europe i oby miasto za rok zaskoczyło Warszawiaków zespołem o zbliżonej klasie.


19 czerwca 2010 - Warszawa, Polska @ Plac Defilad

Widzów: ok. 20 000

Setlista:
01. Prelude
02. Last Look At Eden
03. Love Is Not The Enemy
04. Superstitious
05. Gonna Get Ready
06. Scream Of Anger
07. Sign Of The Times
08. The Gateway Plan
09. No Stone Untrurned
10. Carrie
11. Le The Good Times Rock
12. Optimus
13. Seventh Sign
14. New Love In Town
15. Start From The Dark
16. Cheerokee
17. Rock The Night
Bisy:
18. The Beast
19. The Final Countdown

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz