niedziela, 11 października 2026

Kuba Sienkiewicz, Łomianki @ Lemon Tree, 02.10.2026.

 

CYRK

"Ilość Kilerów w więzieniu musi się zgadzać" - tak samo ilość koncertów Kuby Sienkiewicza w Łomiankach też musi się zgadzać, dlatego nie było co dyskutować, tylko czym prędzej rezerwować bilety. Tym razem nie był to występ solo - liderowi Elektrycznych Gitar towarzyszył kolega z macierzystego zespołu - Jacek Wąsowski, który przejął na siebie główne obowiązki gitarowe podczas występu. A tych gitar miał ze sobą kilka, co tylko wzbogaciło brzmienie tego kameralnego występu. 

Ciepły, piątkowy wieczór, sprzyjał muzycznemu relaksowi. Pod restauracją Lemon Tree stawiliśmy się w pełnym rodzinnym składzie, ze sporym wyprzedzeniem - trzeba było poczekać aż muzycy skończą próbę dźwięku. Jeden z pracowników zażartował, że dziś Sienkiewicz wystąpi w duecie, jako Kuba i Sienkiewicz :) Dopiero na sali okazało się, kto w rzeczywistości wystąpi jako gość. 

Muzycy rozpoczęli od "Huśtawki", co bardzo przypadło do gustu mej szacownej małżonce, która szczególnie upodobała sobie ten numer. Nie ma co ukrywać, że w czasie podróży samochodowych często katujemy płytę "Chałtury", stąd każdy z nas miał swoje muzyczne oczekiwania na ten wieczór. Na jedną z piosenek z tej płyty czekaliśmy szczególnie, acz bez większych nadziei. Ale, że do cierpliwych świat należy, to nasze muzyczne marzenie pod koniec koncertu doczekało się spełnienia. Na razie jednak nie uprzedzajmy faktów.

Sienkiewicz jak zwykle zabawiał salę bogatą konferansjerką, często powtarzalną, dla kogoś, kto go widział już parę razy na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Gadka o tym, że "w jednym sezonie gra na juwenaliach i na senioraliach", że "pewnego dnia wsiadł do autobusu 'człowiek z liściem' i ta sytuacja doczekała się grup rekonstrukcyjnych", albo, że "Głowy L." są o 'wpływach radzieckich' słyszałem już wcześniej. Natomiast lider Elektrycznych Gitar ma to wyuczone znakomicie, wygląda jak spontaniczna wypowiedź artysty. Bardzo na czasie była piosenka o życiu w bańkach informacyjnych ("Ja Żyję W Bańce"). Pojawiło się też "Dzień Bez Porno", którego na wcześniejszych koncertach Kuba nie grał.


Występ drugiego muzyka w osobie Jacka Wąsowskiego, pozwolił na bogatszą aranżację poszczególnych utworów i kilka ciekawych solówek np. w "A Ty Co" czy "Oj Dana Hej". Do tego pojawiło się trochę piosenek nieoczywistych jak "Oni Prawdy Chcą", "Napady" czy cover Boba Dylana "Blowin' In The Wind" (w tłumaczeniu Stanisława Barańczak pt. "Odpowiedź Gwiżdże Wiatr") - wcześniej chyba żadnej z nich nie słyszałem na żywo. 

Występ był podzielony na dwie części. W tak zwanym międzyczasie między stolikami krążyli kelnerzy roznosząc kolejne talerze z pizzą i kufle piwa. Taki klimat knajpiany, ale bez ordynarnego zapachu wódy. Pełna kultura. Pełna sala. Pełna satysfakcja. I na koniec pełna kieszeń właściciela restauracji, bo generalnie o to chodzi, żeby biznes się kręcił.

Wracając do muzycznych wrażeń - oczywiście, że publiczność jak w filmie Rejs "najbardziej lubi te piosenki, które zna", stąd największy entuzjazm wzbudziły szlagiery z repertuaru Elektrycznych Gitar "Jestem Z Miasta" i oczywiście "Dzieci". Dobry humor nie opuszczał wokalisty - "Spokój Grabarza" został zadedykowany polskiej służbie zdrowia, a "Wytrąciłaś" zaprezentował jako dramat psychologiczny i prosił, żeby się nie bać, bo przynajmniej jeden neurolog jest na sali (w domyśle on sam). 

Były też hity z połowy lat 90. ze wspomnianego już hitu kinowego - najpierw "Co Ty Tutaj Robisz", a potem tytułowy "Kiler", w którym Sienkiewicz poświęcił złośliwą zwrotkę urzędującemu Prezydentowi. O ile przed wyborami taki statement miał może i sens, to teraz są to tylko głodne kawałki dla najbardziej twardogłowych zwolenników jednej z opcji politycznych. A sądząc po aplauzie na sali, tych nie brakowało. Tyle, że Łomiankami obecnie rządzi opcja przeciwna - trochę ku przestrodze przedwczesnej radości. Wcześniej zresztą wybrzmiała piosenka o "życiu w różnych bańkach", zwykle oderwanych od rzeczywistości. A może już by tak skończyć z tymi bańkami? Bo cieszą się z tego tylko za wschodnią granicą.

Po krótkiej chwili przerwy, Sienkiewicz zapowiedział, że zagrają piosenkę na specjalne życzenie z kuluarów. Co prawda to nie nasza sprawka, ale to było to, na co czekaliśmy całą rodziną, czyli "Cyrk". W ostatnich miesiącach to była nasza ulubiona piosenka, jak to było na "Chałturach" - 'tradycyjna melodia żeglarska, ze słowami Jacka Kleyffa'. I na deser "Wszystko Chuj". Zawsze warto posłuchać inteligentnej tekstowo piosenki 😉

Po koncercie syn załapał się jeszcze na zdjęcie i autograf od gwiazdy wieczoru, dzięki czemu możemy odtrąbić pełny sukces wyprawy. I czekać na kolejny koncert w tym samym miejscu. W końcu, jak Sienkiewicz mówił ostatnim razem, występuje w Lemon Tree tak często, że powinien się już znaleźć w karcie dań. 


Setlista:

01. Huśtawka
02. Wytrąciłaś
03. Dzień Bez Porno
04. Człowiek Z Liściem
05. Ars Longa, Vita Brevis
06. Głowy L.
07. Ja Żyję w Bańce
08. Wielka Radość
09. A Ty Co?
10. Wsadź Ministra
11. Koniec
 
Przerwa
 
12. Prawdy Chcą
13. Napady
14. Jestem z Miasta
15. Oj Dana Hej
16. Dzieci
17. Spokój Grabarza
18. Odpowiedź Gwiżdże Wiatr (cover/ Bob Dylan "Blowin' In The Wind")
19. Wytrąciłaś
20. Co Ty Tutaj Robisz?
21. Kiler
 
Bis:
22. Cyrk
23. Wszystko Ch.

Skład:
Kuba Sienkiewicz - wokal, gitara akustyczna
Jacek Wąsowski - gitara, banjo 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz