poniedziałek, 15 czerwca 2026

Guns N' Roses, Gliwice @ PreZero Arena, 04.06.2026.

 

USE YOUR ILLUSION 1.0

Wow, co za długi weekend. I to nie tylko muzyczny. Tak się pięknie złożyło, że dwie moje największe pasje - rockowa i koszykarska, przecięły swoje losy w tym krótkim okresie czasu, choć w linii prostej dzieliło je ok. 9224 km. Podczas gdy Guns N' Roses harcowali w Gliwicach, rozpoczynając tym samym europejską część trasy koncertowej, to gracze New York Knicks rozpoczynali w tym czasie finały NBA w San Antonio, gdzie po 27 latach przerwy zmierzyli się z miejscowymi Spurs. Co łączy te dwa wydarzenia? W zasadzie nic, poza tym, że moja głowa i myśli były rozdarte przez cały ten czas między obydwa tematy. Ale cóż jest fajniejszego w życiu niż możliwość realizacji swoich pasji poprzez kontakt z pracą utalentowanych ludzi, którzy wypełniają nam całkiem sporo godzin na co dzień? Jestem zdania, że zarówno na scenie jak i na parkiecie można tworzyć sztukę przez duże "SZ", zwłaszcza jak się samemu nie ma talentu w tych dziedzinach (chociaż kiedyś się grało w tego kosza, co nie?). Wystarczy użyć wyobraźni i korzystać pełnymi garściami.

Guns N' Roses na Śląsku ma już swoją małą tradycję, bo zagrali tutaj już po raz 3 i 4. Najpierw w 2012 roku był Rybnik i Axl spóźniony prawie 3 godziny, a w 2018 roku najlepszy do tej pory koncert w moim życiu i prawie 3,5 godziny grania na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Teraz przyszła pora na nowoczesną halę w Gliwicach, co też czyniło te koncerty wyjątkowe, bo Gunsi raczej rzadko grają trasy halowe, a już w Europie to się nie zdarzyło od bardzo dawna. Dlatego tym razem na występy zabieramy ze sobą młode pokolenie, żeby poczuło czym się staruszkowie jarali za młodu. Syn już widział GN'R rok temu na Narodowym, ale to był akurat występ zepsuty przez fatalną akustykę obiektu, dlatego wszyscy zasłużyliśmy na lepsze warunki.

czwartek, 4 czerwca 2026

Garbage, Warszawa @ Letnia Scena Progresji, 30.05.2026.


NIECH ŻYJE WOLNOŚĆ ...
 
Nareszcie sezon koncertowy się rozkręca, a już taki występ pod chmurką po tylu mroźnych miesiącach, brzmi jak zimne piwo w letni upalny dzień. Letnia Scena Progresji, bo tak się zwie seria koncertów na świeżym powietrzu popularnego w stolicy klubu, tym razem zaserwował szkockich weteranów - zespół Garbage, z legendarną Shirley Manson. Do tego organizator dorzucił polską rewelację, czyli Izzy And The Black Trees, zespół bardzo podobny do Garbage i na każdym kroku okazujący wielki szacunek swoim wyspiarskim kolegom i koleżankom. A sama organizacja koncertu prawdziwie old-schoolowa jak na dzisiejsze czasy - papierowe bilety, na bramkach luz (bez wykrywaczy metalu i wścibskiej ochrony) i otwarty teren bez Golden Circle. Tak powinna wyglądać rock n' rollowa wolność i możliwość swobodnej zabawy. Niestety przede mną seria kilku koncertów pod znakiem zamordystycznej korporacji z Live Nation, która nie ceni sobie wolności i na wszystko ma paragrafy. Na dobrą zabawę też, ale przede wszystkim na plecaki i torebki 😂 

wtorek, 7 kwietnia 2026

Hollywood Rose, Warszawa @ Klub Bilardowy Falcon, 22.03.2026.

 

MISTRZOWIE COVERÓW
 
Niechybnie zmierzamy ku czasom gdy nasi muzyczni idole odchodzą na emeryturę bądź na tamten świat. Niechybnie zmierzamy ku czasom, gdy chcąc powrócić do lat młodzieńczej rebelii, będziemy sięgali po muzyczne zamienniki w postaci cover bandów. Zwłaszcza gdy godnych następców muzycznych legend nie widać na horyzoncie. Miałem już przyjemność uczestniczyć w koncertach zespołu Made In Warsaw, który gra i śpiewa piosenki z repertuaru Deep Purple. Tym razem przyszedł czas na węgierski odpowiednik Guns N' Roses, czyli Hollywood Rose.

Co ciekawe, działając wiele lat jako newsman na forum NightrainStation, miałem przyjemność przeprowadzać wywiad z innym cover bandem Gunsów z Węgier, czyli Reckless Roses https://gunsnroses.com.pl/forum/news-20/reckless-roses-'koncert-bedzie-niespodzianka-8211-dla-nas-takze'/ Ciekawe co u nich?

sobota, 28 marca 2026

Zalewski, Warszawa @ Torwar, 15.03.2026.

  

CZŁOWIEK ORKIESTRA

Zgłębiania tajemnic fenomenu "Męskiego Grania" ciąg dalszy. Po ubiegłorocznej wyprawie na Kwiat Jabłoni, kolejnym artystą związanym z piwnym festiwalem, którego występ chciałem zobaczyć był Krzysztof Zalewski. Ja już jestem stary i wokalistę kojarzę głównie z programu "Idol", gdzie popularny Zalef był artystą metalowym, biegającym w skórzanej kurtce i śpiewającym Iron Maiden czy Pearl Jam. Rockowy sznyt i charakter na pewno chłopakowi pozostał, ale trzeba docenić jego rozwój muzyczny - od prymitywnego darcia japy, przez edukację muzyczną w Hey'u u boku Kasi Nosowskiej i płytę z coverami Czesława Niemena aż po sukces komercyjny i hymny wspomnianego już Męskiego Grania.

Koncert na Torwarze był końcem trasy promującej album Zalewskiego "Z Głowy". Aż z ciekawości zerknąłem w swoje notatki z 2024 roku i wtedy o tym albumie pisałem, że ma "ładne piosenki, ale brakuje hitu z powerem, który pociągnie całą płytę". Nie pierwszy raz okazało się, że można się pięknie mylić po czasie, bo kilka utworów z tej płyty wyląduje w mojej playliście na dłużej.

niedziela, 22 lutego 2026

Kuba Sienkiewicz, Łomianki @ Lemon Tree, 20.02.2026.

NIE WSZYSTKO CH.

Polski Mark Knopfler, czyli Kuba Sienkiewicz ponownie zawitał do restauracji Lemon Tree na kameralny występ. Lider Elektrycznych Gitar zapowiadał w swoich social mediach, że będzie to koncert-niespodzianka i do końca nie wie, co zagra dla publiczności. Koniec, końców repertuar był bardzo podobny do ubiegłorocznego występu w tym samym miejscu, a na sam początek występu Sienkiewicz stwierdził, że już tyle razy występuje w rzeczonym lokalu, że powinien zostać na stałe wpisany do karty dań. Humoru i dystansu do własnej osoby nigdy mu nie brakowało. 

sobota, 7 lutego 2026

Top 10 płyt 2025

   

TOP 10 PŁYT 2025

Aaaach, pod względem muzyki to był dla mnie rok szalony i zdecydowanie rekordowy pod względem liczby zaliczonych koncertów. Dość powiedzieć, że na blogu pojawiło się aż 40 relacji - aktualnych, zaległych i archiwalnych. As Koncertowy odetchnął po 2024 roku, w którym zajmowały go inne sprawy i nadrobił ten czas z nawiązką. Po chwilowym zachwycie polskim rapem i innymi gatunkami muzycznymi, tym razem wróciłem do rock n'rollowych korzeni, co będzie uwidaczniał poniższy ranking. Jeśli chodzi o koncerty to kontynuowałem podróż po występach artystów dotychczas nie widzianych na żywo i zdecydowanie się nie zawiodłem. Takie otwarcie muzycznego umysłu na nowe doznania dobrze mi zrobiło. Do minimum natomiast ograniczyłem koncerty starych polskich rock n' rollowych bandów (wyjątkiem T.Love ze swoją dramą i Elektryczne Gitary niewidziane przeze mnie od lat 90.), bo nie widzę tu już żaru, ani chęci - zarówno do grania jak i nagrywania. 

A patrząc już stricte pod kątem płyt - 2025 rok był czasem dalszej zmiany dystrybucji muzyki, co przekłada się bezpośrednio na jakość wydawnictw. Królują bardzo krótkie albumy - dziś już rzadko kto nagrywa powyżej 40 minut. Standardem w branży jest też wypuszczanie 4-5 singli przed premierą albumu, co oznacza, że słuchacz praktycznie w połowie wie co będzie zawierał krążek. Niektórzy wydają tylko single, bo uznają, że cały album nie ma już racji bytu w obliczu wszechobecnego streamingu. Ja staram się jednak "konsumować" album w całości, ale takich starych wilków nie zostało już wielu. 

niedziela, 4 stycznia 2026

Patrycja Markowska | Rusty Pine, Warszawa @ Stodoła, 14.12.2025.

   

OBŁĘD
 
Cieszyłem się jak dziecko na ten koncert. Po pierwsze nigdy Patrycji Markowskiej nie widziałem na żywo. Po drugi owa Patrycja wydała w tym roku świetną płytę "Obłęd". Po trzecie jako support wystąpił zespół Rusty Pine, czyli projekt, który wyszedł spod gitary Krzysztofa Zagajewskiego (który gra jednocześnie u Markowskiej) - rzadko pojawiam się na supporcie, ale tym razem to była pozycja obowiązkowa. I wreszcie po czwarte, koncert Patrycji to właściwie jedyna szansa na zobaczenie Grzegorza Markowskiego na scenie, odkąd nie występuje z Perfectem.