niedziela, 26 stycznia 2025
Made In Warsaw (Deep Purple Tribute), Nowy Dwór Mazowiecki @ Kasyno Oficerskie, 19.04.2024.
czwartek, 23 stycznia 2025
[Z Archiwum AS-a] Deep Purple, Łódź @ Atlas Arena, 25.10.2015.
Na koncert Purpli czekałem ładnych parę lat. Zawsze coś stawało na przeszkodzie - odległość i wydatki na inne, ważniejsze (z mojego punktu widzenia) koncerty - to główne przyczyny. Tym razem nie zaistniały żadne przeciwności losu, żeby udać się do Łodzi, aby posłuchać na żywo "Smoke On The Water" i innych wielkich klasyków. Kto jednak myśli, że był to występ pod szyldem "Greatest Hits" był w wielkim błędzie, ale o tym później.
Na wspólny wypad do Atlas Areny udało mi się namówić tatę, dla którego był to obok Led Zeppelin zawsze najważniejszy zespół. Jednocześnie był to jego pierwszy duży koncert (po nieudanej próbie obejrzenia Carlosa Santany w Warszawie, którego koncert został odwołany). Tym bardziej się cieszę, że pomogłem spełnić marzenie jakim było zobaczenie Deep Purple na żywo. Niestety podróż przebiegła z przygodami, przez co groziło nam nie dotarcie na koncert na czas. Kilkaset metrów przed halą pękła nam opona, poszedł dym, a w powietrze uniósł się zapach spalonej gumy. Na szczęście sprawnie poszła Nam wymiana koła na tzw. "dojazdówkę" i jakoś doczłapaliśmy się na parking skąd pędem ruszyliśmy do hali, gdzie grał już support.
poniedziałek, 13 stycznia 2025
[Z Archiwum AS-a] Slash feat. Myles Kennedy and the Conspirators, Łódź @ Atlas Arena, 20.11.2015.
Łódź. Niedługo na informację, że mam jechać na koncert do tego miasta zacznę reagować nerwowym drżeniem rąk. Po mega-korku na autostradzie w drodze na Aerosmith i pękniętej oponie w drodze na Deep Purple, tym razem doszła nagła potrzeba zmiany środka lokomocji. Przez niespodziewane roboty drogowe na drodze dojazdowej spóźniłem się (nieznacznie, ale jednak) na zbiórkę autokaru, przez co bus odjechał beze mnie i już na pierwszym etapie podróży musiałem szukać alternatywy. Na szczęście z Warszawy do Łodzi nie jest daleko więc biegiem pognałem na Dworzec Centralny, gdzie już pół godziny później siedziałem w wagonie pociągu podążającego w kierunku stacji "Łódź Kaliska".
niedziela, 12 stycznia 2025
[Z Archiwum AS-a] Slash feat. Myles Kennedy and the Conspirators, Kraków @ Kraków Arena, 20.11.2014.
Zaledwie 1,5 roku po koncercie w Katowicach, Slash odwiedził nasz kraj ponownie. Jeśli w tym tempie ma zamiar rekompensować swoim fanom to, że wcześniej nie przyjeżdżał z Guns N' Roses i Velvet Revolver to ja nie mam nic przeciwko. Tym razem Kudłaty wraz ze swoim zespołem wystąpił w nowej hali w Krakowie promując swój świeżo wydany krążek "World On Fire".
Slash feat. Myles Kennedy and the Conspirators, Katowice @ Spodek, 16.04.2024.
piątek, 3 stycznia 2025
[Z Archiwum AS-a] Slash feat. Myles Kennedy and the Conspirators, Katowice @ Spodek, 13.02.2013.
Kolejny artysta, którego zobaczenie na żywo było spełnieniem moich młodzieńczych marzeń. Obok Axla Rose, to najbardziej charakterystyczny członek legendarnego składu Guns N' Roses. Slash - świetny gitarzysta, w latach 80. i 90. często nazywany człowiekiem bez twarzy, bo spod bujnej fryzury, która zakrywała mu twarz, widać było tylko kolejne papierosy wystające z ust. Jako, że marzenia należy spełniać już w pierwszych godzinach sprzedaży, bilet miałem w rękach :) Bilet był tym cenniejszy, iż ze Slashem gra obecnie jeden z najbardziej utalentowanych wokalistów w świecie rock and rolla - Myles Kennedy. Znam i cenię go z Alter Bridge, widziałem nawet raz na żywo - uważam, że jest rewelacyjny - ma świetny kontakt z publiką, a przy tym gra i śpiewa w mocno wyluzowany sposób, co dodaje muzyce świeżości i polotu. Przy takim zestawie osobowości (charyzmatycznych ale jednocześnie bardzo skromnych) jednego można było być pewnym - że koncert nie opóźni się 2,5 godziny :P
wtorek, 31 grudnia 2024
Dirty Honey, Warszawa @ Hybrydy, 28.02.2024.
Nie dalej jak w czerwcu ubiegłego roku pisałem na tym blogu "Zapamiętajcie te dwa słowa - DIRTY HONEY". Te słowa nic a nic nie straciły na aktualności. A wręcz zyskały od tego czasu na sile. Zespół wydał znakomicie przyjęty album "Can't Find The Brakes" i ruszył w kolejną trasę koncertową promującą nowy materiał. Chłopakom z Kalifornii tak się spodobało w Polsce, że po raz kolejny wpadli do Warszawy, przetestować tutejszy miernik decybeli i spotkać się z coraz liczniejszą grupą fanów. A tych przybywa z występu na występ. O ile ostatnio stałem w drugim rzędzie, teraz ciężko było się przebić w okolice sceny - Hybrydy wypełniły się prawie w 100%.






